Reklama
  • Poniedziałek, 20 marca (08:05)

    Edyta Górniak. Pomaga modlitwa

Gwiazda dzień i noc czuwała przy łóżku syna. Po operacji wyrostka Allan potrzebuje opieki

Reklama

Pod koniec lata Edyta Górniak wyjechała z Krakowa, gdzie ostatnio mieszkała, do USA. I bardzo chwaliła sobie tę decyzję. – Od jakiegoś czasu myślałam o tym, byśmy mogli z Allanem mieszkać w miejscu, gdzie mamy o wiele więcej spokoju niż w Polsce, ale też wszelkie możliwe pola rozwoju. I dlatego wybraliśmy Stany Zjednoczone – tłumaczyła dziennikarzom, dlaczego wyjechała z Ojczyzny.

Mówiła, że Allan odzyskał spokój, czuje się wyluzowany. Za oceanem nikt mu nie dokucza, nikt nie wytyka palcami. Żaden z jego szkolnych kolegów nie wie, że jego ojciec pod wpływem narkotyków zabił na przejściu dla pieszych kobietę.

– On jest tam zupełnie inny, rozluźnia się. Tam zrzuca swój bagaż życiowych doświadczeń, trudnych emocji, które tu nie towarzyszą mu na co dzień, ale gdzieś go ukształtowały. Tam nikt nie wie o tych ciężarach – przyznawała piosenkarka w wywiadach. Ważne jest też to, że w Los Angeles nikt nie wie, że Edyta Górniak jest popularną piosenkarką.

Piotr Rams

W Stanach nikt przecież o niej nie słyszał

Trafił do szpitala Ta anonimowość najwyraźniej dobrze zrobiła Allanowi. – Gra na fortepianie, rysuje. Otwiera się, jest kreatywny, bo czuje się tam bezpieczny – cieszyła się Górniak. Ale ten spokój zburzyła choroba chłopca. Niedawno 12-latek trafił do szpitala w Los Angeles po tym, jak skarżył się na silny ból brzucha. Konieczna była operacja wyrostka robaczkowego. Zmartwiona mama odwołała przyjazd do Polski na kolejne nagranie programu „Hit Hit Hurra!”, by być przy synku.

– Strach tego rozmiaru potrafi udźwignąć chyba tylko matka. Od ataku paniki i duszącego płaczu, przez zdrętwiałe z napięcia mięśnie, brak snu i przerażenie, dotarłam do ciszy. Trwam w niej – pisała gwiazda do przyjaciół w Polsce, dziękując za wszystkie słowa wsparcia. Choć operacja się udała, to lekarze spodziewali się, że stan pacjenta będzie lepszy. Serce matki jest więc wciąż pełne niepokoju. Gwiazda spędzała dnie i noce przy łóżku syna i wciąż drży o zdrowie dziecka.

– W modlitwie czekamy na dalsze decyzje lekarzy – napisała w internecie, ufając, że wszystko dobrze się skończy.

Takie jest życie

Zobacz również

  • Tegoroczne święta i sylwester były wyjątkowe dla Edyty Górniak (44). I nie chodzi tu o występ artystki na imprezie sylwestrowej organizowanej i transmitowanej przez TVP2. Piosenkarka postanowiła... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.